Archiwum - Październik 2009
Artykuł pierwotnie pojawił się w serwisie Interaktywnie.com
Wyścig po pieniądze internauty i jego czas trwa. Firmy ścigają się o klienta w najrozmaitszy sposób. Jednym z podstawowych elementów , jakie mają do dyspozycji pozostaje wciąż marketing mix pana Kotlera, a w nim promocja. W tej stawce startują: wysokość budżetów reklamowych, wiedza i spryt rozumiany jako myślenie poza schematami. A wszystko po to, aby te budżety optymalnie i maksymalnie wykorzystać. Tutaj tylko o jednym z odcinków tego wyścigu – etap SEO i SEM.
Kiedy w 1996 roku zacząłem pisać pracę magisterską o zarządzaniu marką w Internecie, nie spodziewałem się, jakie konsekwencje będzie miało to, o czym piszę. A pisałem o dwukierunkowej komunikacji, o marketingu zindywidualizowanym na skalę masową, o angażowaniu użytkownika w dialog z marką. Pisałem o rewolucji, która miała nadejść. Chciałem w niej uczestniczyć.
Na fali tej ekscytacji powstało Internet Designers.
Dużo czasu upłynęło od tamtych chwil – rewolucja jest faktem.

























